środa, 31 października 2012

Wyzwanie - podsumowanie października



Mamy już za sobą kolejny miesiąc z wyzwaniem "Z literą w tle". To, co działo się w październiku, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Do wyzwania zgłosiło się 40 osób, czyli dwa razy więcej niż w poprzednim miesiącu. Niezmiernie mnie to cieszy i Kochani, dziękuję Wam za to! Mam nadzieję, że dzięki wyzwaniu odkryliście jakieś ciekawe utwory, których lektura sprawiła Wam mnóstwo przyjemności. Ja taką perełkę dla siebie znalazłam :)

Ostateczna lista uczestników i ich osiągnięć wygląda tak:

Książkowe zauroczenie - 12
karkam - 10
Dominique - 7
Imani - 5
Kasia J. - 4
ejotek - 4
Magda - 4
Mała Mi - 4

patrycja - 3
Jenah - 3
aleksandra_czyta - 3
Miłośnik książek - 3
alison2 - 3

la_pinguin - 3
Agata P - 3
Megajra - 2
bezrobotna.pl - 2
Gosia B - 2
Ailis - 2
Czytelniczka - 2
Zosiek - 2

barwinka - 2
malutka_ska - 1
Julia Orzech - 1
Dorota (Elviska) - 1
Magda K-ska - 1
Krasnoludek - 1
Anytsuj - 1
Dizzy - 1
Honorata - 1
koczowniczka - 1
AnnRK - 1
magdalenardo - 1
Skrzat - 1
Lewus - 1

natanna - 1
Anek7 - 1 
monotema - 1 

Listę lektur naszych uczestników możemy obejrzeć TUTAJ 

Trochę statystyki:
Liczba osób, która ukończyła wyzwanie, z przeczytaną co najmniej jedną książką - 38
Łączna liczba książek przeczytanych przez uczestników - 101!
Najczęściej czytanym przez Was autorem książek w tym miesiącu była Katarzyna Michalak.

I teraz najważniejsze. Zwyciężczynią w tym miesiącu jest Książkowe zauroczenie, która przeczytała w ramach wyzwania aż 12 książek! Drugie miejsce zajęła karkam z równie imponującą liczbą 10 książek! Trzecie miejsce należy do Dominique z liczbą 7 książek na koncie :) Dziewczyny, jesteście niesamowite!!! Gratuluję Wam bardzo! Pozostałym uczestnikom również gratuluję :)

Jesteście pewnie już ciekawi, jaka nowa litera będzie nam towarzyszyć przez kolejny miesiąc. Nie trzymam już Was więcej w niepewności, będzie to litera:
 "L"
Życzę Wam owocnych poszukiwań i... czekam na zgłoszenia :)

Ważne! Proszę Was o podmienienie linku pod banerkiem z wyzwaniem u Was na blogach, ponieważ na ten miesiąc została utworzona nowa zakładka.


poniedziałek, 29 października 2012

"Dom w Riverton" Kate Morton




http://ecsmedia.pl/c/dom-w-riverton-b-iext38837332.jpg

Autor: Kate Morton
Tytuł: Dom w Riverton
Wydawnictwo: MUZA SA, 2007
Ilość stron: 576



Od debiutu powieściowego australijskiej pisarki, Kate Morton, oczekiwałam naprawdę dużo. Jak się niestety okazało - zbyt dużo. "Dom w Riverton" w jakiś sposób mnie rozczarował, choć to nie jest zła powieść. Powiem więcej - jest naprawdę dobra, ale sporo jej brakuje do niezwykłego, tajemniczego i w pewnym sensie mrocznego klimatu "Milczącego zamku".  Zagłębiając się w lekturę "Domu w Riverton", byłam coraz bardziej pewna tego, że nie oferuje mi nic ponadto, co już znam z innych książek. Ot, powieść jakich wiele, choć podana w bardzo przyjemny i ciekawy sposób.

Narratorką powieści jest Grace, staruszka, która niegdyś pracowała jako służąca w angielskiej rezydencji Riverton. Latem 1924 r. w posiadłości tej doszło do tragedii. Pewien młody poeta w dość zagadkowych okolicznościach traci życie. Wszystko wskazuje na to, że popełnił samobójstwo. Świadkami tego wydarzenia są dwie siostry Hartford - Hannah i Emmeline, ale żadna z nich nie chce mówić o tym, co się wtedy stało. Okazuje się, że Grace również skrywa jakąś tajemnicę dotyczącą wydarzeń tego tragicznego dnia.

Przez wiele lat Grace starała się te wspomnienia ukryć w najgłębszych zakamarkach pamięci. Nawet jej się to udawało do czasu, gdy dostała list od pewnej młodej reżyserki, która postanowiła nakręcić film o związku poety z siostrami Hartford i  jego samobójczej śmierci.  Prosi więc Grace (jedyną żyjącą osobę, która znała Riverton od podszewki) o pomoc w dopracowywaniu wszelkich szczegółów. Jak się możemy domyślić, ponowna wizyta w rezydencji wywołuje w naszej bohaterce bardzo silne emocje. Zaczyna snuć opowieść o swojej młodości, początkach pracy i życiu wszystkich mieszkańców Riverton. Czy powie nam jednak prawdę o tym, co stało się w 1924 r.?

Narracja powieści przebiega w dwóch płaszczyznach - jedna dotyczy czasów współczesnych, druga przenosi nas w początek XX w. Spoiwem łączącym obie płaszczyzny jest postać Grace, i to właśnie z jej perspektywy poznajemy wszystkie wydarzenia. Charaktery postaci występujących w utworze są wyraziste i ciekawe. Zachowanie naszej bohaterki może czasami wywoływać irytację, lecz z pewnością jest osobą, którą obdarzymy ciepłymi uczuciami.

Największym atutem powieści jest pieczołowicie nakreślone tło historyczno-obyczajowe Anglii na przestrzeni całego XX w. Narratorka zabiera nas w swoistą podróż w czasie, w której poznajemy arystokratyczny system wartości, zasady panujące w tzw. wyższych sferach, ścisłą hierarchię społeczną, przeniesiemy się także w czasy Charlestona i kobiet wyzwalających się ze sztywnego gorsetu społecznych powinności. To tylko część z tego, co oferuje nam "Dom w Riverton".
  
Długie i szczegółowe opisy mogą nieco nużyć, lecz rekompensuje to łatwy i przyjemny w odbiorze język powieści. Poza tym warto dotrwać do zakończenia, które moim zdaniem, jest jednym z najmocniejszych punktów utworu. Choć książka ta nie spełniła moich oczekiwań, to jednak bardzo cieszę się, że mogłam ją przeczytać. Zachęcam Was do zapoznania się z "Domem w Riverton"  już teraz, gdyż jest to lektura idealna na jesienno-zimowe wieczory.       
 
Moja ocena: 4/6


Książkę przeczytałam w ramach wyzwania "Z literą w tle"