Autor: Maxime Chattam
Tytuł: Teoria Gai
Wydawnictwo: Sonia Draga, 2010
Ilość stron: 432
"Instynkt drapieżcy jedynie drzemał w człowieku. Zdarzały mu się szczyty aktywności, chwile przebudzenia, odkąd jednak staliśmy się ludźmi cywilizowanymi, instynkt ten nigdy nie był całkowicie czynny. Wkrótce to się zmieni. Trwająca od kilkudziesięciu lat (...) gwałtowna fala przemocy i wzrastająca w szybkim tempie liczba seryjnych morderców pozwalają sądzić, że nasz najbardziej podły instynkt znajduje się na dobrej drodze, by wyjść ze stanu hibernacji. I jak wszystko co śpi zbyt długo, jest wygłodzony, potężny".
Peter i Emma DeVonck tworzą od lat bardzo udane małżeństwo. Ponadto łączy ich fakt, że oboje są naukowcami. Pewnego dnia dostają propozycję nie do odrzucenia. Kiedy dzwoni do nich członek Komisji Europejskiej, zgadzają się wziąć udział w bardzo ważnej i tajnej misji. Problem w tym, że nie wiedzą zupełnie dokąd mają się udać i jakie mają zadanie do wykonania. Ciekawość jednak zwycięża. Już na lotnisku Petera ogarniają wątpliwości, czuje się zaniepokojony faktem, że rozdzielają go z Emmą, i nikt nie chce mu powiedzieć, gdzie ją posyłają. Ale z tej sytuacji nie ma już odwrotu...
Dopiero w samolocie Peter i brat Emmy, Ben, otrzymują informację, że mają udać się do obserwatorium na pirenejskim szczycie Pic di Midi. Tam dowiadują się o tajemniczym projekcie, który jest nie tylko nieetyczny, ale przede wszystkim bardzo niebezpieczny. Najmniejszy błąd w jego realizacji może kosztować życie wielu ludzi, a nawet może spowodować wymarcie całego naszego gatunku. Podczas gdy Peter i Ben starają się dociec prawdy, przedzierając się przez tony dokumentów, Emma trafia w sam środek przerażających wydarzeń - na Fatu Hiva. Ta mała polinezyjska wyspa, na której tajemniczy projekt jest realizowany, zostaje opanowana przez sadystyczne potwory, demony w ludzkiej skórze. Atmosferę strachu i niepokoju potęguje fakt, że przez niesprzyjające warunki atmosferyczne Fatu Hiva jest zupełnie odcięta od świata i nie ma żadnej możliwości wyrwania się z tego piekła.
O ile fragmenty dotyczące losów Petera i Bena mogą momentami nieco nużyć, o tyle walka o życie Emmy (i nie tylko) nieustannie trzyma nas w napięciu, niemal namacalnie czuje się jej strach i przerażenie. Dodam tylko, że początkowo wydarzenia na Fatu Hiva bardzo mi się skojarzyły z filmem "Jestem legendą". Kto oglądał, ten powinien wiedzieć, o co mi chodzi.
Naukowe teorie stworzone na potrzeby powieści są tak umiejętnie skonstruowane, że brzmią niezwykle przekonująco. Zwłaszcza, że są wplecione w hipotezy istniejące w rzeczywistości. Chattam zatem daje nam sporo do myślenia. Czy rzeczywiście jego teorie nie mają żadnych podstaw, czy naprawdę są one zupełnie nieprawdopodobne? Autor sam podsyca nasze wątpliwości, szafując w przedmowie danymi, ale pisząc również to:
"Teraz zaś proszę nie zapominać, że niniejsze wydarzenia dzieją się... wkrótce. Wszelkie podobieństwo do aktualnej sytuacji nie byłoby zatem wcale takie przypadkowe... To my decydujemy o własnej przyszłości".
Jestem wielką wielbicielką thrillerów. Cóż mogę powiedzieć, Chattam mnie tym razem zupełnie uwiódł i myślę, że to będzie wystarczająca rekomendacja dla "Teorii Gai".
Moja ocena: 5/6
Recenzja bierze udział w wyzwaniu: "W prezencie"
P.S. Jak już pewnie zauważyliście zmienił mi się nick. A to wszystko z tego powodu, że dołączyłam do grona użytkowników "Google+". Mam nadzieję, że szybko się jednak do niego przyzwyczaicie :) Zwłaszcza, że nie chciałam się tak zupełnie rozstać z moim starym nickiem, którego po prostu lubię :)











