wtorek, 12 listopada 2013

"Lewa strona życia" Lisa Genova








Autor: Lisa Genova
Tytuł: Lewa strona życia
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc, 2013
Ilość stron: 408



 Jesteś królikiem czy żółwiem?

Zastanawiacie się pewnie, dlaczego zadałam na początek takie dziwne pytanie. Ale zastanówcie się chwilę, czy pędzicie przez życie niczym królik, który nastawiony jest przede wszystkim na szybkość, osiągnięcie wszystkich obranych wcześniej celów, na precyzyjne wyliczenie każdej minuty z dostępnych 24 godzin na dobę? Czy dążycie za wszelką cenę do sukcesu, a przy tym także do osiągnięcia wysokich standardów życia i zabezpieczenia materialnego dla siebie i całej rodziny? Niektórzy może pomyślą, że przecież nie ma w tym nic złego, że nie można pogardzać człowiekiem, który osiągnął tak wiele, jest na szczycie dzięki swojej ciężkiej pracy. Może być on wręcz wzorem do naśladowania dla wielu ludzi. Jednak nie wszystkim udaje się odnaleźć w tym szaleńczym tempie czasu na chwilę wytchnienia, nie próbują nawet zasmakować się w zupełnie dla nich odmiennym - żółwim tempie. Nabierając rozpędu, nie potrafią (lub nie chcą) zwolnić. Bywa czasem tak, że prędkość jest tak duża, że człowiek "wypada z zakrętu" i nic innego już nie może się wydarzyć, oprócz... katastrofy. O tym właśnie jest "Lewa strona życia".

Sarah Nickerson to postać, której tempo życia ciężko nazwać nawet króliczym. Bardziej odpowiednie wydaje się w tym miejscu określenie - superkrólicze. To silna, bystra, odnosząca spore sukcesy w pracy kobieta, żona równie ambitnego męża oraz matka trójki dzieci. Świetnie zorganizowana perfekcjonistka, wydaje się nad wszystkim panować. Choć na wiele rzeczy brakuje jej czasu (szczególnie dla swoich dzieci), mimo wszystko jest zadowolona z życia. Jednak...
"Wydaje mi się, że jakaś mała cząstka mnie wiedziała, że w moim życiu brakuje rozwagi. Od czasu do czasu szeptała - 'Sarah, zwolnij proszę. Tak się nie da. Nie możesz tego wszystkiego ciągnąć'. Ale reszta mnie, ta silna, bystra i nastawiona na sukces, sukces, sukces - zupełnie tego nie słuchała".
Jej pozornie idealny i poukładany świat zmienia się pewnego dnia o 180 stopni. Chwila nieuwagi za kierownicą samochodu sprawia, że życie bohaterki podzieli się na dwie części - sprzed i po wypadku. Sarah trafia do szpitala z poważnym urazem głowy, który pozostawi po sobie pewien niecodzienny ślad. Otóż konsekwencją tego urazu jest zespół nieuwagi stronnej, a to oznacza, że Sarah przestaje być świadoma istnienia lewej strony - zarówno wszystkiego, co widzi, ale także swojego ciała. Nie ma pojęcia, co się dzieje z jej lewą ręką czy nogą. Uniemożliwia jej to wykonywanie zupełnie podstawowych czynności np. chodzenia. Możecie wyobrazić sobie, co czuje kobieta, która, do tej pory zupełnie niezależna, nie może sama się ubrać, umyć czy skorzystać z toalety. Nie mówiąc już o powrocie do pracy, którą kocha. Nikt nie wie, kiedy objawy ustąpią, i czy w ogóle to nastąpi. Sarah zaczyna żmudny proces rehabilitacji, wierząc, że również w tym przypadku osiągnie sukces, i po powrocie do pełnej sprawności, wróci do poprzedniego życia. Czy to pragnienie powrotu do zdrowia stanie się jednak rzeczywistością?

"Lewa strona życia" to powieść wypełniona po brzegi emocjami. Żal, smutek, rozgoryczenie i łzy mieszają się z determinacją, siłą, radością z drobnych sukcesów. Walka o stracone zdrowie staje się dla bohaterki priorytetem. Jest jeszcze pewien aspekt całej tej sytuacji, który niesie ze sobą pozytywne przesłanie. Sarah dostrzega w samej sobie pewną zmianę, która pewnie nigdy by nie nastąpiła, gdyby nie wypadek. Dla osoby, która prowadziła życie w ciągłym biegu, wymuszony bezruch stał się strasznym i bolesnym doświadczeniem, ale właśnie to sprawiło, że miała czas, by się wreszcie uważniej przyjrzeć otoczeniu, a szczególnie swojej rodzinie. 

Autorka nakreśliła przejmujący, wnikliwy, a przede wszystkim bardzo wiarygodny portret psychologiczny kobiety dotkniętej ułomnością, burzącą jej dotychczasowe życie. Przemiana jaka się w niej dokonała (w jakim stopniu? - odsyłam do lektury) jest bardzo naturalna. Jest to niewątpliwie jeden z elementów wpływających na wysoką jakość powieści.

"Lewa strona życia" z pewnością skłania do refleksji. W trakcie czytania książki często może nasuwać się pytanie: co by było gdyby? Nawet jeśli nie prowadzi się superszybkiego życia. Zaletą powieści jest również to, że choć porusza trudny temat, nie jest ona pozbawiona elementów humorystycznych. Dla mnie osobiście spotkanie z "Lewą stroną życia" było wspaniałym i fascynującym doświadczeniem. Polecam ją każdemu, bez wyjątku.

Moja ocena: 6/6

poniedziałek, 4 listopada 2013

Jestem uzależniona...

Jestem uzależniona! I to bardzo poważnie!
Nie potrafię wyjść z domu, jechać na zakupy i przyjechać z pustymi rękami. Wszystko przeżyję, ale brak nowego książkowego zakupu - nie! Zaczynam już przeginać, ale co zrobić, skoro to jest silniejsze ode mnie?
Na poważnie - zaczynam już się nad sobą zastanawiać...

A tymczasem :D pokażę Wam, jakie mam najbliższe plany czytelnicze :)



"Czarownica z Funtinel" Albert Wass
Ta książka to mój skarb. Czytam ją, a raczej dawkuję ją sobie już od wakacji. Zbliżam się jednak do końca, więc niedługo powinnam coś o niej napisać. Dodam tylko, że to długie czytanie nie ma nic wspólnego ze sporą ilością stron czy brakiem czasu. Chodzi o coś innego, ale o tym napiszę wkrótce :)






Kate Morton - "Strażnik tajemnic"
"Pożyczka" od siostry - dziękuję! :* Na szczęście moja siostra do czytania książek także podchodzi z ogromną pasją. I na szczęście dla mnie dużo też ich kupuje :) Często coś sobie od niej pożyczam, więc niejako chroni mnie od całkowitego bankructwa (i załamania nerwowego mojego męża ;)).
 






Kate Morton - "Zapomniany ogród"
j.w.
 








Anna M. Nowakowska - "Dziunia"
Trudno przejść obojętnie koło takiego tytułu. Jeszcze trudniej odłożyć książkę na miejsce po tym, jak się przeczyta opis. Najtrudniej zaś przeoczyć naklejkę z napisem "-25%" i uciszyć w głowie ten natrętny głos: "okazja, okazja, okazja, skorzystaj z niej póki możesz!" :)







Lisa Genova - "Lewa strona życia"
Nic dodać, nic ująć. Tę książkę bardzo chciałam poznać i nie było takiej siły, która nie pozwoliłaby mi jej kupić :)









Cormac McCarthy - "Sunset Limited"
To jedna z najcenniejszych perełek w mojej osobistej biblioteczce. Przeczytałam ją natychmiast po zakupie. Po prostu nie mogłam dłużej czekać. No i nie zawiodłam się. To niesamowita lektura! Aktualnie dojrzewam do napisania recenzji.







Nicholas Evans - "Odważni"
W tym momencie nie mam jeszcze wyrobionego zdania na temat tej książki. Myślę jednak (przeczucie?), że czeka mnie z nią ciekawa czytelnicza przygoda.






 

Eowyn Ivey - "Dziecko śniegu"   
Świeżuteńki zakup :) Co mnie do niego skłoniło? No cóż, to była miłość od pierwszego wejrzenia :) Nie mogło być inaczej - ta książka przyciągnęła mnie do siebie niczym magnes. Co prawda nie kupiłam jej od razu, ale wróciłam po nią już po kilku dniach. Nie wytrzymałam, musiałam ją mieć. A do tego ten opis: "Opowieść o pragnieniu miłości i szczęścia inspirowana starą rosyjską baśnią". Uwielbiam stare rosyjskie baśnie (nawet już wiem, o którą tu chodzi :)).   



Podoba Wam się coś z tych moich podszytych nałogiem nabytków? :)